Znajdź swoje miejsce w tym świecie

5

„Myśl tylko pozytywnie“ „Możesz mieć co zechcesz“ „Możesz być kim tylko chcesz“-

Czy to złote rady, czy raczej prosta droga do poczucia winy, niezdrowej presji i frustracji?

Dookoła słyszymy o magicznej mocy wyobraźni, o tym, że wystarczy bardzo chcieć, wierzyć i wizualizować sobie swoje szeroko pojęte szczęście, by je mieć. Słyszymy, że jeśli czegoś nie masz, to dlatego, że za mało wierzysz w siebie, albo masz inną barierę w swojej głowie. Wielu twierdzi, że wartościowe jest tylko super pozytywne myślenie, że nie ma sensu inaczej, że w innym przypadku tylko sobie przeszkadzasz…Czy przypadkiem nie zatarła się jakaś zdrowa granica pomiędzy motywowaniem siebie i szukaniem satysfakcji z życia a próbą wciśnięcia siebie w jakieś sztucznie wytowrzone ramki i ilzuje?

Wyobraźnia potrafi dobrze zrobić naszej motywacji a wiara w siebie zawsze jest w cenie, ale czy mogą nam zgawarantować każdy wymarzony sukces? Czy są remedium na wiele innych przeszkód w życiu? Czy pozytywne myślenie jest lekiem na każde zło? Czy jeśli nie myślisz super optymistycznie, to jesteś stracony i nie masz szans na to, na czym Ci zależy?

Przecież jest wiele sytuacji, w których realizm jest bardziej przydatny, w których przydaje się chwilowe obniżenie nastroju skłaniajace do szukania nieco innych odpowiedzi i rozwiązań,które okazują się być bardzo owocne. Oczywiście, niezdrowo jest ciągle myśleć pesymistycznie, przewidywać najgorsze scenariusze i tkwić w takim obrazie świata, ale niezdrowo jest również nakazywać sobie nieustanny optymizm w momentach, w których adekwatne jest odczuwanie zupełnie czegoś innego. Jak zazwyczaj- żadna skrajność nie jest dobra na dłuższą metę.

Ważne, by umieć wyciagać się z różnych „dołów“, umieć dawać sobie nadzieję i sens, ale do tego nie trzeba wszechogarniającego i nieustającego optymizmu.

A co z twierdzeniami, że możesz mieć wszystko i być kim tylko chcesz?

Wiara w dosłowność tych haseł jest raczej zgubna i prowadzi do mało przyjemnego myślenia o sobie w kategorii kogoś, komu się nie udało. Bo czy faktycznie mogę mieć wszystko, czego zapragnę, a jeśli chcę, to za chwilę zmienić zawód na taki, jaki mi się marzy, nawet jeśli nie mam ku niemu żadnych predyspozycji? No i znowu- przecież wystarczy, że uwierzysz w siebie i w taki scenariusz…A prawda jest taka, że możemy odnosić różne sukcesy tam, gdzie robimy coś dobrze, tam, gdzie wykorzystujemy swoje zasoby, nie zawsze tam, gdzie nam się marzy.

Lepiej jest poznać siebie, wraz ze swoimi zasobami i ograniczeniami, by zrozumieć, gdzie może być nasze miejsce.

Przy czym, nie zapominajmy, że sukcesem jest także, a może przede wszystkim, satysfakcja z tego, co robisz, a niekoniecznie stanowiska, czy nagrody…Myślę, że te hasła miałyby sens, gdyby odnosiły się do tego, że możesz mieć wszystko, co NAPRAWDĘ jest Ci potrzebne- czyli zazwyczaj wiekszośc tego, co już mamy, tylko tego nie doceniamy oraz, że możesz być kimś, kim najbardziej warto- sobą.
Chyba lepiej zadać sobie pytanie jakim człowiekiem warto być i kim mogę być teraz? Jakie mam predyspozycje, a jakich nie? W czym mogę być dobra, a co raczej jest tylko jakimś skrzywionym wyobrażeniem? Warto eliminować nadmierne lęki i pesymizm, które blokują to, co faktycznie możliwe ale jednocześnie racjonalnie podejśc do tematu..

Nie każde marzenia i pragnienia są warte realizacji…Niektóre z nich przysparzać mogą więcej stresu i wcale nie przybliżają do poczucia spełnienia i równowagi, bo w rzeczywistości są zupełnie niezgodne z nami, z naszymi możliwościami, predyspozycjami…Często spotykam ludzi, którzy sa tak skupieni na tym, aby mieć coś innego, niż mają, być kimś innym, robić zupełnie coś innego, zgodnie z hasłami o tym, że można dosłownie wszystko. To najczęściej osoby mocno sfrustrowane, bo myślą, że coś z nimi nie tak, skoro nie mogą tego osiągnąć, a mówi się, że się da, że da się wszystko. Nikt z nich nie zadał sobie pytania o to, co faktycznie może zrobić w swoim życiu, o to czego faktycznie szuka, o swoje predyspozycje i możliwości.

Jest duża różnica pomiędzy blokującym lękiem, czy brakiem wiary w siebie a tym, że faktycznie nie do wszystkiego się nadajemy…

Nauczmy się odróżniać jakie są nasze prawdziwe ograniczenia, a które z nich wynikają tylko z negatywnych przekonań krążących w naszych głowach. Zadawajmy sobie pytania o to, czego naprawdę nam brakuje, co mówią o nas nasze marzenia? Bo jeśli chcesz być jak Beyonce, a totalnie nie masz głosu i żadnego talentu do śpiewania, to może jednak nie chodzi o to by za wszelką cenę się nią stać, ale może to po prostu sygnał, że czegoś brakuje ci w twoim życiu, że chcesz je zmienić, że nie jest satysfakcjonujące, albo nie umiesz go przeżywać tak, by takie było.

Warto więc motywować siebie, wierzyć w siebie, pokonywać i oswajać swoje lęki, szukać tego, co daje nam satysfakcję, ale pozwolić sobie przy tym na rożne emocje i myśli, pozwolić sobie na posiadanie naturalnych ograniczeń i słabości, pozwolić sobie na bycie w tym wszystkim, po prostu człowiekiem…
Nie gubić swojej indywidualności i wyjątkowości w pędzie za tym wszystkim, co wydaje się obiecywać „lepsze“ życie.
Chodzi o to, by poszukać swojego „miejsca na ziemi“, a nie ślepo dążyć do tego, co wydaje się być lepsze, bo jest znane z gazet, czy ubrane w piękne obietnice.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.