Silna, bezpieczna więź ma znaczenie.

fot. Aleksandra Urbaszek

 

Zygmunt Freud powiedział kiedyś, że „ Nigdy nie jesteśmy tak bardzo wystawieni na ciosy, jak wówczas, gdy kochamy.“ Wydaje się, że miał rację. To właśnie w miłości pojawia się szereg intensywnych emocji, nie tylko tych przyjemnych. Jeśli nie potrafimy zrozumieć tych, które nie są przyjemne, wówczas miłość, bycie w związku, stanie się dla nas czymś trudnym, a nawet przerażającym.

Emocje są sygnałem, który powstaje, gdy dzieje się coś istotnego dla naszej równowagi psychofizycznej. Cierpienie, którego doświadczamy w związku, bardzo często wiąże się z tym, że z jakiegoś powodu nie możemy odnaleźć wsparcia i ukojenia ze strony swojego partnera. Może to oczywiście oznaczać dwie rzeczy- jakąś formę wycofania i niedostępności partnera, ale też nadmierną potrzebę uzyskania  potwierdzenia i ukojenia z drugiej strony. Najczęściej jest to mieszanka jednego z drugim, ponieważ bardzo często dobieramy się w pary, w sposób, który umożliwia odtwarzanie relacji z dzieciństwa. Tym samym, osoba, która będzie bała się opuszczenia i porzucenia, często wiąże się z kimś, kto jest niedostępny, wycofuje się z relacji, uruchamiając stare schematy. Także ten, który jest niedostępny, poszukuje kogoś, kto będzie funkcjonował w związku tak, by jego „stare“ schematy pozostawały wciąż żywe. Dlatego w takim związku pojawia się ciągła potrzeba zapewnień o miłości i ciągła ucieczka z drugiej strony. Istnieje kilka kombinacji sposobów wchodzenia w związek, opartych na stylu przywiązania z dzieciństwa- nie zawsze dobrym i emocjonalnie bezpiecznym.
Nie znaczy to, że takie osoby nie będą potrafiły stworzyć dobrego związku. Będzie to możliwe, jeśli odkryją swoje schematy, swój styl przywiązania i radzenia sobie nie tylko w kwestii przywiązania ale również radzenia sobie ze stratami. Następnie zamiast powtarzać to, co przez lata włączało się w sposób automatyczny, zaczną poszukiwać tego, jak mogą stworzyć więź, bliskość i wzajemne poczucie bezpieczeństwa w związku. Badania jednoznacznie wskazują na to, że silna , bezpieczna więź z partnerem ma wpływ nawet na redukcję odczuwania bólu fizycznego. Na pewno przyczynia się do tego, że łatwiej jest nam odnaleźć równowagę psychiczną i realizować się nie tylko w związku, ale także rozwijać jako jednostka.

Czym więc może być taka dobra, bezpieczna więź w miłosnym związku? To wzajemne wspieranie się, dzielenie się potrzebami i reagowanie na nie w taki sposób, który pozwala jednocześnie na zachowanie kontaktu ze swoimi uczuciami, ale nie sprawia, że mamy poczucie bycia zalanymi czy sparaliżowanymi przez te emocje. Przytoczę tu słowa znanej i cenionej dr Sue Johnson, twórczyni terapii par skoncentrowanej na emocjach: „…możemy żądać od innych i odpowiadać na ich wezwanie tak, aby samemu się wzmocnić, a także by umocnić wzajemną więź.“
Dawanie drugiej osobie, bycie uważnym także na jej potrzeby, nie zabiera nam niczego, jeśli służy budowaniu zdrowej, silnej więzi. Może nas dodatkowo wzbogacać i wyposażać w  zasoby, których nie sposób osiągnąć w pojedynkę, bez względu na to jak bardzo kochamy samych siebie.

Jeśli sposób, w jaki budowaliśmy więź z rodzicami, czy tez którymś z nich, był nacechowany lękiem przed porzuceniem, wycofaniem, czy chęcią emocjonalnej ucieczki, warto w swoim związku uczyć się reagować na drugą osobę inaczej. Najpierw jednak, trzeba być świadomym tego, jaki model bycia w miłosnej relacji prezentujemy. Czy zostaliśmy nauczeni bezpiecznego stylu przywiązania w ważnej relacji, czy też lękowego albo unikającego? Czy na bliskość i czułość odpowiadamy tym samym, czy wywołują w nas one lęk lub chęć obrony? A jak jest u naszego partnera/ partnerki? Jak wzajemnie na siebie działamy? To ważne pytania, a odpowiedzi na nie  mogą pozwolić nam budować  bardziej satysfakcjonujący i trwały związek. Możemy uwolnić się od bycia w roli dziecka, które w związku musi uciekać, chronić się przed bliskością, czy o nią wciąż zabiegać i wejść wreszcie w rolę dorosłego człowieka, partnera, który będzie potrafił zarówno brać, jak i dawać w ważnej, miłosnej relacji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.