Nie bój się czasem bać

imageSmutek, lęk, złość, wiele rodzajów cierpienia- z racji wykonywanego zawodu widzę codziennie całe spektrum także takich emocji i doświadczania ich przez osoby, z którymi rozmawiam. Niezwykle często widzę w tych ludziach,lub ich otoczeniu, silną potrzebę jak najszybszego pozbycia sie tych emocji. Presja, by być szczęśliwym i zadowolym zawsze i wszędzie zadomowiła sie juz na dobre. W dodatku wszelkie nieprzyjemne emocje zwykło nazywać sie „złymi” czy „negatywnymi”, dlatego też naturalne wydaje sie być działanie w celu pozbycia sie ich. Tak naprawdę takie myślenie zadziała wręcz odwrotnie do oczekiwanych skutków- zupełnie paradoksalnie- gdy nie akceptujemy pojawienia sie wszystkich swoich emocji,będziemy mieli tendencje do określania siebie jako bardziej nieszczęśliwych -skoro doświadczamy np. lęku.
Gdy pacjent po otrzymanej diagnozie o poważnej chorobie płacze, najchętniej zaleca mu się leki. Nawet w takich ekstremalnych sytuacjach, większość oczekuje,że chory szybko „pozbiera się” i będzie leczył się z nieustannie przyklejonym do twarzy szerokim uśmiechem, co ma zrobić dobrze wszystkim dookoła (tym, którzy boją się tych emocji). A gdzie czas na naturalną adaptację do nowej sytuacji? Nie tylko poważnie chorując przystosowujemy sie na nowo. Przez całe życie coś lub kogoś tracimy, przez całe życie coś nas zaskakuje, plany się zmieniają, zmieniają się nasze potrzeby. Przechodzimy kryzysy, dostajemy szanse na rozwój, zmieniamy sie my, albo zmienia się otoczenie. Przeżywanie w tych wszystkich chwilach lęku, żalu, złości, czy smutku jest zupełnie normalne,a nawet potrzebne, bo jak iść dalej bez przeżytej straty? Jak w pełni tworzyć nowe i żyć teraźniejszością, skoro się czegoś nie opłakało, z czymś prawdziwie nie pożegnało, czegoś nie zamknęło? Te emocje nieszczęśliwie zwane „złymi” pomagają nam właśnie w tym, by przeżywać rożne wydarzenia w zdrowy sposób niosący konstruktywne działania. Nie ma nic złego w poczuciu lęku przed czymś, żalu po czymś, smutku. Oczywiscie, jesli te emocje utrzymują sie bardzo długo, nie doświadczamy innych, wówczas warto zająć się tym, dlaczego tak się dzieje. Nie odrzucajmy jednak każdego pojawienia sie tzw.nieprzyjemnych emocji. Jeśli zrobimy miejsce rownież na te emocje, pozwolimy sobie na ich przeżycie, wówczas możemy na tym zyskać- pomogą nam one przyjąć nową postawę, czasem pomogą wyważyć nasze decyzje i działania, pokażą nam błędy i pomogą w wyciagnięciu wniosków. Nie bójmy sie rożnych emocji, pamiętajmy,że wszystkie są jak fala-każda z nich wznosi się i w końcu opada, jeśli tylko pozwolimy jej,w sposób świadomy, przelać się przez nas. To właśnie, między innymi, one pomagają nam w oswajaniu rożnych bolesnych wydarzeń, właśnie po to, abyśmy mogli pójść dalej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.