Związek to melodia grana przez dwie osoby, każdy gra jakąś partię. Czy wiesz co może fałszować w twojej?

IMG_3037

Każdy z nas wnosi w związek pewne oczekiwania, wizje siebie w roli partnera, wizje drugiej osoby, powinności i zakazy.
Z łatwością przychodzi nam mówienie partnerowi, że jest taki, czy inny, że powinien zmienić to i tamto, że „zawsze“ i, że „nigdy“. Trudniej przyjrzeć się sobie i temu, jak samemu funkcjonuje się w tej relacji, szczególnie wtedy, gdy nie jesteśmy zadowoleni z naszego związku. Jak sami rzucamy sobie kłody pod nogi?

Porównania, które psują
Jak często porównujesz nie tylko siebie, ale i swojego partnera na niekorzyść? Skąd bierzesz te „ideały“, do których porównujesz jego/ją? Na ile są czymś realnym? Pomyśl, że często mówią raczej o Twoich pragnieniach, a niekoniecznie o tym, że ta druga osoba jest wybrakowana, czy niewłaściwa…Może zamiast tego warto zobaczyć co on/ona ma? Zdjąć z niej/ niego ciężar jakim jest narzucone wyobrażenie o tej drugiej osobie i presja by partner tę wizję realizował…To zadanie zawsze kończy się porażką.

Oczekiwania, które są niewłaściwe
To znaczy takie, które niekoniecznie powinny być kierowane do partnera- może były by bardziej adekwatne do matki/ojca i to w dzieciństwie? Partner ma cię cały czas doceniać? Ma cały czas się tobą opiekować, być przy Tobie? A może doświadczasz innej skrajności i uciekasz w strachu przed zagarnięciem twojej przestrzeni i ciebie w ogóle? Prawdopodobnie chcesz, aby partner realizował niezaspokojone potrzeby z twojej przeszłości, potrzeby, które wypływają z twojej niedojrzałej, dziecięcej części.
Czasem oczekiwania są też całkowicie nierealne- spójrz na zasoby swojego partnera/partnerki, czy ma takie, aby spełniać twoje wymagania? Od introwertyka wymagasz brylowania w towarzystwie? Sfrustrujesz i jego, i siebie. A czy wiesz do czego w ogóle potrzebne jest ci spełnienie tych wszystkich oczekiwań? Co ma się wtedy zmienić, co tak naprawdę się stanie? Jeśli ciągle potrzebujesz od swojego partnera zapewnień, ze jesteś najważniejsza, co tak naprawdę by sie stało, gdybyś je ciągle słyszała? Czy to uciszyłoby coś w tobie? Co by to zmieniło? Albo co by zmieniła ucieczka od partnera, którego „zalania“ się obawiasz?

No właśnie, zasoby. Jak często widzisz to, co otrzymujesz? Ile dostajesz? Spójrz na te drobne, codzienne sprawy zamiast wywierać presję, że powinno być lepiej, więcej, inaczej.
Przypomnij sobie co takiego sprawiło, że jednak jesteście razem. Co takiego było kiedyś w tobie, co pomagało się wam zbliżać?
A może warto potraktować niektóre z przeszkód jako drogę Waszego rozwoju, a nie kolejny argument do rozstania, czy narzekania? Rozwoju związku, ale też każdego z Was, z osobna.

Na co się otwierasz, a na co zamykasz
Jak czysty obraz tej drugiej osoby widzisz dzisiaj? A jak bardzo jest „zanieczyszczony“ przez Twoje doświadczenia, przekonania. Warto zobaczyć jak zniekształcamy to, co jest faktycznie, jak często słyszymy to, co jest „nie tak“, a mimo uszu puszczamy to, co dobre tylko dlatego, że chcemy czegoś jeszcze innego, zazwyczaj tego, tzw.“lepszego“.

Mnie otrzeźwiają te chwile, w których zatrzymuję się i całą sobą czuję, że kocham, że akceptuję, że jestem, że ta druga osoba po prostu jest. To możliwe gdy odrzucę wszystkie powinności, presję, zostaje czyste tu i teraz, czysty obraz tego, co jest. Znika rozdźwięk pomiędzy tym jakie coś jest, a jakie miało być, czy „powinno“. Te chwile to czasem tylko sekundy, ale dają poczucie, ze jestem we właściwym miejscu, że wszystko jest takie jak „trzeba“, tam, gdzie ma być.

Za rogiem nie stoi obietnica czegoś lepszego. Jeśli tu, gdzie jesteś nie nauczysz się patrzeć na to, co jest dobre, na to, co masz, nawet zmieniając partnera, niewiele zyskasz.
A jeśli w Twoim związku faktycznie nie ma szacunku, chęci bycia razem, chęci budowania czegoś, co jest tylko Wasze, przestrzeni dla Was razem i każdego z osobna, nie ma namiętności i uczucia, naucz się dawać akceptację, szacunek i miłość sobie, aby spojrzeć na związek inaczej, niż na coś, co ma zaspokoić każdą twoją potrzebę czy ukoić lęk przed samotnością. Tak, aby wiedzieć,  kiedy dobrze jest odejść, a kiedy warto pracować nad związkiem, aby przenieść go na inny, wyższy poziom, bo w końcu często kryzysy są właśnie po to…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.