Pragniesz zmian? Weź swoje życie w swoje ręce!

IMG_2719

„Pierwszym krokiem w każdej zmianie jest przyjęcie odpowiedzialności za swoje życie. Jak bowiem możemy je zmieniać, jeśli w ogóle nie czujemy się za nie odpowiedzialni?”
                                                                                       Irvin D. Yalom, Kat miłości.

Codziennie słucham wielu historii życia różnych osób. Większość tych osób trafia do mnie, ponieważ czują, że nie są szczęśliwe, coś im przeszkadza, czegoś jest za dużo, za mało. Wszyscy chcieliby coś zmienić. Słyszę o ogromnym pragnieniu zmiany, ale niezwykle często jednocześnie pojawia się hasło „mam pecha“ albo „nie da się“. Czasem pojawiają się też opisy rozmaitych,  niesprzyjających czynników zewnętrznych, czy też uporczywe, choć nieświadome wchodzenie w rolę „ofiary”. Jak z rękawa sypią się też liczne „ale“.

Zadaję sobie wówczas pytanie, na ile ta osoba, która siedzi naprzeciwko mnie, zdaje sobie sprawę z tego, że mówi mi właśnie o tym jak postanawia być bierna wobec swojego  życia i jak tej bierności kurczowo się trzyma. Czy zastanawialiście się kiedyś co oznacza „mam pecha“? To trochę tak, jakby powiedzieć „Nie będę nic robić, wysilać się, bo i tak będzie źle, to los ma wpływ na to jak jest“. Tym samym zwalniamy się z odpowiedzialności za swoje życie nadal jednocześnie pragnąc, by było inne, lepsze. Faktycznie, nasze życie może być mało satysfakcjonujące jeśli będziemy czekać na to, co nam przyniesie, lub nie, jeśli sami nie będziemy sięgać po to, czego pragniemy. Tyle okazji zostało niewykorzystanych właśnie z lęku przed odpowiedzialnością…
Jest też wielu, którzy unikają podejmowania decyzji, w obawie przed popełnieniem błędu i sami skazują się na przewlekłe uczucie bycia w potrzasku. Jednocześnie żyją w iluzji, że jeśli nie podjęli decyzji są w pewnym sensie „bezpieczni“, zapominając o tym, że brak decyzji ma także swoje konsekwencje a ponadto podtrzymuje i pielęgnuje uczucie bezradności i tego, że znowu nic nie zależy od nas.
Gra w „ale“ to z kolei uporczywe bojkotowanie tego, że jednak się da. Udowadnianie, że „naprawdę nic nie da się zrobić“. No bo co by było, gdyby jednak się dało? Trzeba by było zacząć działać, być może popełnić błąd, nie byłoby kogo winić…A to często wywołuje strach.
No właśnie, obwinianie innych. To ciekawe, że gdy to robimy, zazwyczaj przypisujemy większą moc sprawczości innym osobom, niż sobie. Dlaczego inni mieliby mieć większy wpływ na życie, niż my? Tym bardziej na nasze. To możliwe tylko wówczas, gdy sami im go oddamy.

Porzucenie tych wszystkich „obron“ oznacza, że trzeba by było skonfrontować się z tym, co do tej pory robiliśmy i robimy ze swoim życiem, a nierzadko z tym, czego nie zrobiliśmy. Konfrontacje bywają bolesne, ale to one często pchają do działania. Zawsze powtarzam, że jeśli chcesz, aby Twoje życie było inne, niż to do tej pory, to musisz zacząć robić inne rzeczy, odmienne od tych, które robiłeś dotychczas.Najlepiej zacząć od wzięcia odpowiedzialności za swoje życie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.