O szczęściu słów kilka

BBE3E8AB-9D91-4F87-B9C5-890544D4F945 (1)“Podstawą szczęścia jest uważność. Do szczęścia niezbędna jest świadomość szczęścia.”
Thich Nhat Hanh


Każdy z nas ma pragnienie bycia szczęśliwym, a jednocześnie tak niewiele szczęśliwych osób spotyka się na swojej drodze. To wyczekiwane szczęście dla wielu wydaje się być czymś ulotnym, a nawet niemożliwym do osiągnięcia. Inni wierzą, że uszczęśliwi ich to, co materialne. Często słyszę, również od pacjentów, że będą szczęśliwi jak poukłada im się to, czy tamto. Zakładamy, że będziemy szczęśliwi, jeśli znajdziemy odpowiedniego partnera, że na pewno będziemy szczęśliwsi, gdy w końcu więcej zarobimy, jeśli tylko wyzdrowiejemy itd. Poszukujemy szczęścia w czymś zewnętrznym, czasem niezależnym od nas, zupełnie nie szukając go w sobie. Łudzimy się, że jest ono na wyciągnięcie ręki gdy tylko kupimy nowy samochód. Tak naprawdę wiele naszych pragnień, które rzekomo mają nas uszczęśliwić to marzenia, których spełnienie ma zamaskować jakieś nasze deficyty, uczynić nas lepszymi, często w oczach innych. To z góry skazuje nas na porażkę, bo piękny dom, czy nowy samochód nie jest w stanie wypełnić jakiejś wewnętrznej pustki, czy na stałe i prawdziwie podnieść poczucia naszej wartości.

Sami przeszkadzamy sobie w doświadczaniu szczęścia. Narzekamy, skupiamy się na tym, czego nie mamy, wyobrażamy sobie, że będziemy szczęśliwi gdzieś, kiedyś, w przyszłości, w innych warunkach, nie dziś, nie teraz. W tym momencie przypomina mi się jedna z moich pacjentek, która mówiła o rzeczach, które mogłyby poprawić jej nastrój, pozytywnie wpłynąć na codzienne życie, ale zabierze się za nie jak już wyzdrowieje. Odkładała możliwość przeżywania czegoś dobrego na „potem, gdy już będzie lepiej“. To było uderzające, gdy mówiła o tym w momencie, o który jeszcze kilka miesięcy temu tak bardzo walczyła. Gdy nadszedł czas, o którym tak marzyła, postawiła swojemu szczęściu kolejne „warunki“.

To, co jest ważne to również to, jak wyobrażamy sobie „szczęście“. Często myślimy, że to stan euforii, ciągłej radości. Niepokoimy się, gdy mamy gorszy czas, gdy doświadczamy, jakże naturalnych emocji jak smutek, czy złość. Wszechobecny marketing mówi nam, że jest z nami wtedy coś nie tak, kusi obietnicą prawdziwego szczęścia, euforii właśnie, podczas drogich wakacji, czy jazdy takim, a nie innym samochodem. Obiecuje dołączenie do elity prawdziwie szczęśliwych i spełnionych ludzi.

A szczęście to przecież stan umysłu, bycie na tu i teraz i dostrzeganie tego, co jest. To odpuszczenie ciągłej walki, gonitwy, odpuszczenie tego, czego nie możemy zmienić. Czy nie było by czasem przyjemniej przyjąć rzeczy takimi, jakie są, spróbować wydobyć z nich to, co najlepsze zamiast ciągłych prób zmieniania wszystkiego?Szczęście daje stan, w którym doświadcza się teraźniejszości z tym wszystkim co ma i czego nie ma. Stan, w którym czujemy, że jesteśmy w tym miejscu, w którym powinniśmy być, że to wszystko, co się dzieje jest na swoim miejscu. Szczęście to otwartość na to, co się dzieje i na drugiego człowieka. Szczęście to poczucie bycia sobą, takim, jakim doświadczam siebie dzisiaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.